Włoskie święto, ale jakie…

Trochę mnie to zaskoczyło, kiedy w porannym programie telewizyjnym zobaczyłem, że dzisiaj jest Międzynarodowy Dzień Kuchni Włoskiej. Nie przywiązuje do takich wydarzeń znaczenia, ale jak już się dowiedziałem postanowiłem to sprawdzić.

17 stycznia jest symbolicznym świętem obchodzonym we Włoszech na cześć św. Antoniego Wielkiego (Sant’ Antonio Abate), patrona zwierząt domowych i rzeźników. We włoskiej tradycji to właśnie tego dnia rozpoczyna się karnawał – okres szaleństw i kulinarnego rozpasania.

W tym roku będzie to szósta edycja tego święta zapoczątkowanego w 2007 roku w celu zwalczania szerzącego się fałszowania i podrabiania autentycznych włoskich specjałów. Ustanowienie obchodów ma przyczynić się do ochrony oryginalnej włoskiej kuchni na całym świecie.

W 2011 roku oficjalną potrawą obchodów było Pesto alla Genovese. Ponad 180 szefów kuchni i restauracji w 50 krajach uczestniczyło w tym wydarzeniu podając swoim gościom Pesto. Z Polski uczestniczył Michał Molenda z Resturacja Bierhallle, Katowice

Międzynarodowy Dzień Kuchni Włoskiej połączony jest także z oficjalnym rozdaniem nagród przyznawanym osobom, które znacząco przyczyniły się do promocji włoskiej gastronomii. W 2011 roku wśród nominowanych znaleźli się między innymi Jamie Oliver oraz Sirio Maccioni.

Śledząc dalej ten wątek znalazłem absolutną świeżynkę: Któż nie zna tego wyjątkowego smaku! Włosi są dumni z… tiramisu – deseru, który przypadł do gustu smakoszom na całym świecie. Od sześciu lat w Italii obchodzony jest jego dzień, oczywiście światowy. Wszyscy zgadzają się, że tiramisu jest niezrównanym przysmakiem, nie ma natomiast zgody co do tego, kto był jego wynalazcą? Wśród pretendentów do tytułu ojczyzny tiramisu są cztery włoskie miasta: Florencja, Siena, Treviso i Wenecja. No i w tym momencie zgłupnąłem, to w końcu czyje jest to święto dzisiaj kuchni włoskiej czy tiramisu.

Postanowiłem przestać bawić się w Sherlocka Holmesa. Jedno mnie tylko przeraziło, jak bardzo niebezpiecznym narzędziem jest internet. Dlaczego? W 2011 roku, kiedy ktoś pierwszy puścił informację o Międzynarodowym Dniu Kuchni Włoskiej, jak zaraza rozeszły się po sieci powielane informacje, a wszyscy zapewniali, że w tym dniu będą świętować daniem z pesto. W 2012 roku w internecie cisza, nie było skąd powielać. A dzisiaj w necie pojawiła się informacja o Światowym Dniu Tiramisu i pomału jak lawa zaczyna się rozlewać w sieci. Urywam więc tą dyskusję i z jednym się zgodzę – kuchnia włoska jest wspaniała, ale rzeczywiście każdy uważa, ze potrafi gotować włoskie dania, przecież to nic trudnego. Jak jest naprawdę i jak różnorodna jest kuchnia wie nie wielu, a więc do wszystkich mistrzów włoskiego gotowania zwracam się w tym dniu z apelem by przeczytali “Sekrety Włoskiej Kuchni” Eleny Kostoukovitch z przedmową Umberto Ecco i dwa tomy książek Marleny di Blasi: “Smaki Północnej Italii” i “Smaki Południowej Italii”. Literatura ta uczy pokory do tematu kuchni włoskiej. A potem uzyskując wiedzę z tych książek łatwiej zrozumieć słowa włoskiego kucharza, ktory powiedział mi, że kuchnia Italii: to oliwa, bazylia, pomidory i serce.

Buon appetito!

tóż nie zna tego wyjątkowego smaku! Włosi są dumni z… tiramisu – deseru, który przypadł do gustu smakoszom na całym świecie. Od sześciu lat w Italii obchodzony jest jego dzień, oczywiście światowy. Wszyscy zgadzają się, że tiramisu jest niezrównanym przysmakiem, nie ma natomiast zgody co do tego, kto był jego wynalazcą?
Tiramisu

I kto by się oparł takiemu deserowi? (fot. flickr.com/Peter Alfred Hess)
Wśród pretendentów do tytułu ojczyzny tiramisu są cztery włoskiemiasta: Florencja, Siena, Treviso i Wenecja.

Wersja jego historii podawana w Treviso wydaje się najbardziej przekonująca. Otóż najpierw był kogel mogel, który robiła dla swoich dzieci Ada Campeol, właścicielka restauracji „Alle Beccherie” w centrum miasta. Żeby im dogodzić, do jaj utartych z cukrem dodawała jeszcze serek mascaropone oraz nasączone czarną kawą biszkopty savoiardi.

Wysokokaloryczna całość miała wzmacniać jej pociechy, stawiać je na nogi, czyli „tirare su” właśnie.

Stąd nazwa deseru, który, ponieważ było to w latach 60. ubiegłego stulecia, liczy sobie nieco ponad pół wieku. Wystarczyło to jednak, by poznał się na nim cały świat.tóż nie zna tego wyjątkowego smaku! Włosi są dumni z… tiramisu – deseru, który przypadł do gustu smakoszom na całym świecie. Od sześciu lat w Italii obchodzony jest jego dzień, oczywiście światowy. Wszyscy zgadzają się, że tiramisu jest niezrównanym przysmakiem, nie ma natomiast zgody co do tego, kto był jego wynalazcą?

I kto by się oparł takiemu deserowi? (fot. flickr.com/Peter Alfred Hess)
Podziel się:  Share on emailShare on facebookShare on wykopShare on twitterShare on naszaklasaMore Sharing ServicesWięcej

Wśród pretendentów do tytułu ojczyzny tiramisu są cztery włoskie miasta: Florencja, Siena, Treviso i Wenecja.

Wersja jego historii podawana w Treviso wydaje się najbardziej przekonująca. Otóż najpierw był kogel mogel, który robiła dla swoich dzieci Ada Campeol, właścicielka restauracji „Alle Beccherie” w centrum miasta. Żeby im dogodzić, do jaj utartych z cukrem dodawała jeszcze serek mascaropone oraz nasączone czarną kawą biszkopty savoiardi.

Wysokokaloryczna całość miała wzmacniać jej pociechy, stawiać je na nogi, czyli „tirare su” właśnie.

Stąd nazwa deseru, który, ponieważ było to w latach 60. ubiegłego stulecia, liczy sobie nieco ponad pół wieku. Wystarczyło to jednak, by poznał się na nim cały świat.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *