Trafne definicje

W ostatnich dniach spodobały mi się dwie trafne definicje, a właściwie bardzo obrazowe. Jedna z gruntu religijnego, druga kulinarnego. Oglądając z Elą kolejny odcinek serialu “Ojciec Mateusz”, który w mojej ocenie przegonił zdecydowanie swój włoski pierwowzór “Don Matteo”, w czasie katechezy w szkole tytułowy bohater serialu chwali 10-letniego Jerzyka za jego własną definicję wielkoduszności Boga. […]